Foto… co? Czyli o co chodzi z tą energią ze słońca?

Fotowoltaika – co to jest?

Fotowoltaika, większość ludzi niezainteresowana tematem, kiedy słyszy to słowo zastanawia się pewnie co to za specyficzny rodzaj zdjęć. W końcu foto. Lepiej wtajemniczonym woltaika może się kojarzyć z prądem, ale foto działa zdecydowanie mocniej na naszej pojmowanie tego terminu. O co zatem chodzi z tą fotowoltaiką? Na czym to polega i dlaczego w ogóle się tym interesować?
Fotowoltaika to dziedzina nauki, która zajmuje się przetwarzaniem światła słonecznego w energię elektryczną, czyli wytwarzaniem prądu ze słońca. Skąd ta nazwa? Photos – światło, voltaic – wolt, energia ze światła. Proste, ale jak to działa i dlaczego powinno działać (a może nie powinno?) w Twoim domu lub w Twojej firmie?

Fotowoltaika – jak działa?

Instalacja fotowoltaiczna składa się z dwóch kluczowych elementów – paneli słonecznych i falownika (znanego również jako inwerter). Oczywiście są też inne części instalacji, ale są to elementy wspomagające, bo to panele i falownik robią robotę. Panele składają się z ogniw fotowoltaicznych, a te z kolei zbudowane są z płytek krzemowych. To właśnie krzem pochłania światło słoneczne i tworzy prąd. Prąd stworzony w panelu to prąd stały, a prąd w twojej instalacji elektrycznej to prąd zmienny. Możesz zastanawiać się jaka jest między nimi różnica, ale myślę, że nie ma potrzeby wnikać w szczegóły, aby zrozumieć, jak działa cała instalacja. Przyjmijmy po prostu, że prąd, który płynie z paneli nie nadaje się jeszcze do użycia w domu. Dlatego właśnie stosujemy falownik. Falownik to taka skrzynka, do której podłączony jest z jednej strony kabel idący od paneli fotowoltaicznych a z drugiej kabel idący do Twojej rozdzielni elektrycznej (to jest to miejsce, które sprawdzasz w pierwszej kolejności, kiedy nie ma w domu prądu i może „korki wywaliło”). Falownik zmienia prąd stały (ten, który nam nie pasuje) na prąd zmienny (ten nam pasuje). Prąd zmienny wędruje do Twojej instalacji elektrycznej i zasila Twoje bieżące potrzeby.

Co z nadmiarem prądu?

Często zdarza się, że instalacja fotowoltaiczna produkuje więcej prądu niż jesteśmy w stanie zużyć, więc musimy z nim coś zrobić. Możemy go zmagazynować w akumulatorze, ale to bardzo drogie rozwiązanie, które stosuje się w wyjątkowych przypadkach. Drugą opcją jest ścisła współpraca z naszym kochanym dostawcą energii elektrycznej i uzyskanie statusu prosumenta. Prosument = producent + konsument, czyli produkujesz i konsumujesz energię elektryczną. Przepisy w Polsce pozwalają nam na podpisanie umowy z dostawcą energii, na mocy, której przyjmie on od nas nadwyżkę energii elektrycznej wyprodukowanej przez naszą instalację i pozwoli nam przez 12 miesięcy odebrać sobie 80% tej nadwyżki. Brakujące 20% to „zapłata” dla dostawcy energii za magazynowanie.

Czy warto?

Tak działa fotowoltaika. Pytanie zatem czy warto? Warto! Twoja rachunki za prąd mogą się obniżyć do 90% i zyskujesz niezależność od podwyżek cen prądu, bo produkujesz go sam. To się po prostu opłaca. Jeśli chcesz dowiedzieć się, ile na tym zaoszczędzisz skontaktuj się z naszym doradcą na stronie Kontakt i sprawdź sam.,

Udostępnij artykuł

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on reddit
Reddit